Na zdjęciu: Parlament szwedzki (Riksdag)
W ostatnim dziesięcioleciu szwedzka demokracja boryka się z powszechnym w całym świecie zachodnim problemem: malejącym zaangażowaniem obywateli. Partiom politycznym coraz trudniej rekrutować nowych członków, zwłaszcza spośród ludzi młodych. Po latach dużej aktywności, znacznie powyżej średniej europejskiej, w wyborach 2002 wzięło udział 80 proc. uprawnionych, co zdaniem polityków stanowi sytuację alarmującą. W wyborach do Parlamentu Europejskiego wzięło udział zaledwie 50 proc. obywateli.
Mimo tych niepokojących liczb szwedzka demokracja trzyma się mocno, co widać nie tylko w polityce państwowej i lokalnej, ale także w szkołach, w miejscach pracy, w różnych organizacjach branżowych i w wielu innych dziedzinach działalności społecznej.